Barania Góra z Wisła Czarne


Już po raz trzeci postanawiamy zmierzyć się ze szczytem Baraniej Góry. Za każdym razem robimy to z innej strony, tym razem wybór padł na Wisła- Czarne. Do Wisły dojeżdżamy pociągiem z Katowic, a następnie 5- kilometrów do Wisła- Czarne pokonujemy na pieszo. Szkoda, że nie zadbano o komunikację w tej popularnej, turystycznej miejscowości. Ciepła, a wręcz upalna pogoda nie zachęca do wędrowania po asfalcie, no ale taki szlak wybraliśmy, więc trzeba wędrować!
Po drodze mijamy urokliwy wodospad na Wiśle, a już na rozwidleniu szlaków odpoczywamy nad Jeziorem Czerniańskim. Powstał on w latach 70. XX w. w celach retencyjnych dla rzek: Biała i Czarna Wisełka.  
Jezioro Czerniańskie


To tutaj swój początek ma szlak niebieski, który ma nas zaprowadzić wprost na szczyt Baraniej Góry. Wiedzie on aż do kopuły szczytowej cały czas przez las.  Jakby nam było mało asfaltu w mieście, to dalej nim podążamy, z tą tylko różnicą, że teraz pięknie szumi koło nas potok- Biała Wisełka. Po drodze mijamy bardzo ciekawe formacje skalne, po których widać warstwowość ułożenia poszczególnych płyt skalnych.




Im bliżej szczytu tym ścieżka staje się coraz to bardziej wąska i zakosami kieruje nas na najwyższy punkt dzisiejszej wycieczki, czyli na wysokość 1220 m n.p.m.
 Niestety upalna pogoda sprawia, że widoki nie zachwycają. Po wdrapaniu się na 15- metrową wieżę, która stoi na szczycie, na horyzoncie możemy tylko i jedynie zauważyć kontury Babiej Góry i Pilska oraz pobliskich szczytów, m.in. Skrzycznego. Nie chcemy tutaj dłużej zostawać, a na przerwę śniadaniową mamy zamiar zejść do schroniska pod Baranią Górą.

Widok z Baraniej Góry na Babią Górę



Ze szczytu prowadzą do niego aż 3 szlaki- niebieski, czerwony i zielony. Budynek schroniska znajduje się na polanie Przysłop i w niczym nie przypomina pięknej, górskiej chatki. Mamy wrażenie, że raczej przenieśliśmy się na blokowisko w jednym ze śląskich miast. Stare schronisko, które wzniesiono w tym miejscu w latach 20. XX w. z pewnością lepiej by pasowało do tutejszego krajobrazu. Niestety, aktualnie stoi ono w centrum Wisły i służy jako siedziba lokalnego oddziału PTTK. Obecny budynek schroniska to dzieło PRL-owskiej władzy, który wymyśliła aby postawić obiekt, który będzie mógł pomieścić bardzo dużą liczbę gości. Obecni właściciele bardzo się starają, aby schronisko zyskało swój własny blask i coraz lepiej im to wychodzi. Korzystamy z jego otwartych drzwi i z chęcią uzupełniamy kalorie w jego wnętrzach.
Najedzeni ruszamy w dalszą drogę. Obieramy najpierw szlak czerwony, a następnie czarny, który prowadzi nas do Wisły- Czarne. Tuż przed zejściem do stóp Jeziora Czerniańskiego naszym oczom ukazuje się Pałacyk Prezydencki. Budynek powstał w latach 1927-1930 w miejscu dawnej chaty myśliwskiej Habsburgów. Był darem Śląska dla Prezydenta RP. Do dzisiaj służy jako jego rezydencja. Gdy głowa państwa nie przebywa w Pałacu jest on udostępniony zwiedzającym. Też musimy się kiedyś wybrać i zobaczyć jak wyglądają “salony” pary prezydenckiej.

Pałac Prezydencki w Wisła Czarne


 Dochodząc do Wisły Czarne nie kończymy jeszcze wycieczki. Musimy się ponownie dostać do centrum by stamtąd wrócić pociągiem do Katowic. Z górki idzie się dość przyjemnie i ze sporym zapasem czasu meldujemy się na stacji PKP.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger