Venusiny Misky- w poszukiwaniu rezerwatu przyrody w Górach Rychlebskich

"Dawno nie byliśmy na rowerach"- dzięki takiemu stwierdzeniu Natalii narodził się pomysł eksploatacji terenów wokół Smolnego Vrchu, w Góach Rychlebskich właśnie na dwóch kółkach. Szczególnie zależało nam na sprawdzeniu, czym sa Venusiny Misky, do których prowadza liczne drogowskazy, gdy przemierzamy trasę z Nysy w Jeseniki, czy inne szczyty Gór Rychlebskich. Już kiedyś będąc tutaj przejazdem, poszliśmy na spacer, jednak bez mapy "pokręciliśmy się" jedynie po lesie i okolicznych pastwiskach, ale na szczyt Smolnego Vrchu nie trafiliśmy.

Szczyt Smolnego Vrchu

Tym razem w te tereny wybieramy się rowerami. Pozwoli nam to dodatkowo na przejażdżkę po wspaniałym kompleksie Rychlebskich Ścieżek. Już na początku wiemy, że nie będzie łatwo. Choć na "Rychleby mamy z domu niewiele ponad 20 km, to po wyjeździe z miasta zostajemy zatrzymani, i to wręcz dosłownie, przez bardzo silny wiatr! Jedzie się bardzo ciężko, jednak już po godzinie mijamy granicę państwa i zmierzamy w kierunku Vidnavy. Nie dojeżdżamy jednak do samego miasta, tylko w Velkej Krasie skręcamy w kierunku Żulovej i po ok. 2 km, godnie z kierunkowskazami "koupaliste oraz "Venusiny misky" skręcamy w lewo. Jeśli jesteśmy zmotoryzowani, to przy "koupaliste", czyli basenie możemy zaparkować swój samochód. Jeśli nie, to tak jak my musicie trzymać się prawego brzegu rzeki i zielonego szlaku, który według mapy, na którą spojrzeliśmy miał nas doprowadzić pod samy szczyt Smolnego Vrchu.

Rychlebskie stezky to kompleks ścieżek przeznaczonych do jazdy rowerem górski o zróżnicowanym profilu trudności. Znajdą tutaj coś dla siebie zarówno zawodowcy, jak i małe, kilkuletnie dzieci.

Początkowo jedziemy po szerokiej leśnej ścieżce, a szlak co rusz skręca, to w prawo, to w lewo. Gdy nie zależy nam na tym, by trzymać się szlaku to warto pokręcić na dwóch kółkach po tych ścieżkach, ponieważ co rusz natrafimy na łatwe trasy należące do Rychlebskich Ścieżek. My jedziemy dalej za zielonymi znakami i docieramy do meijsca wycinki drzew, które na mapie widnieje jako "pod Smolnym Vrchem". Nie rozglądamy się w tym miejscu zbyt szczegółowo i jedziemy dalej trzymając się wcześniej założonego szlaku. Niespodziewanie zaczęliśmy zjeżdżać w dół i już się domyśliliśmy, że coś poszło nie po naszej myśli. Dojeżdżamy do urokliwego miejsca, zwanego Plavny Potok.
Plavny Potok

Jest to pięknie położone jeziorko, przy którym znajdują się ławeczki, stoliki, a także murowany grill. Idealne miejsce do odpoczynku!

Grill przy Plavnym Potoku

Znów spoglądamy na mapę. Wiemy, że przejechaliśmy obok szczytu Smolnego Vrchu, ale decydujemy się na niego wrócić nieco później, a narazie zrobić sobie kółeczko do Cernej Vody, a następnie na drugi ze stawów- Velky Rybnik. Trasa jest neizwykle malownicza. Możemy spoglądać na Żulovy, Jasanovy czy Sokoli Vrch oraz na położoną w dolinie miejsocwość- Cerna Voda. To właśnie ta wieś jest całym centrum Rychlebskich Ścieżek. Tutaj naprawdę wszyscy jeżdżą na rowerach- i mali i duzi! :) Skręcamy w kierunku Velkego Rybnika, a po lewej stronie wyłania się nam Bozi Hora z kosciółkiem na szczycie.

Velky Rybnik

Dojeżdżamy do wcześniej wspomnianego stawu. Nie wiemy, czy jego nazwa jest efektem tego, żę jest duży, czy raczej tego, że pływają tutaj naprawdę duże ryby:) Woda, łódeczki, widok na góry, czego więcej potrzeba? Właściwie niczego! Tylko ciągle, z tyłu głowy "siedzi" nam Smolny Vrch.

Velky Rybnik

Wracamy pętelką na Plavny Pootk i rozpoczynamy podjazd pozaszlakowy do góy. To kobieca intuicja nas prowadzi tymi ścieżkami i twierdzi, że właśnie tędy dojedziemy do wcześniej założonego celu. Trochę naokoło, ale docieramy znów do miejsca, w którym trwa wycinka drzew. Tym razem rozglądamy się wnikliwie i okazuje się, że na jednym z połamanych drzew jest i ona! Tabliczka, a na niej napisa "Smolny Vrch 500 m". Schodzimy z rowerów i po wycinkowym terenie wspinamy się do góry. Jesteśmy na szczycie! Tylko, gdzie te sławne miski?:> Rozglądamy się i w oddali, niżej wypatrujemy liczne kamienie. Schodzimy niżej i naszym oczom ukazuje się naprawdę piękny widok. No dobra, ale co z tymi Venusiny Misky? Tak nazywana jest grupa skalna, do której właśnie dotarliśmy. Znajduje się ona w całości na zachodnim zboczu Smolnego Vrchu. Zbudowana z granitu, podlegała licznym działaniom czynników zewnętrznych: wody, wietrzenia, czy ruchów tektonicznych. Powstałe liczne wnęki, półki skalne oraz misy. Właśnie te misy są tutaj kluczowe! Są to zagłębienia, które mają średnicę i głębokość ok. 1 m i mogą pomieścić nawet do 65 l wody. Początkowo myślano, że są one tworem ludzkim i były używane przez pogan jako misy ofiarne. Jednak wnikliwe badanie geologów pozwalają stwierdzić, że są to naturalnie powstałe kociołki wietrzeniowe. Jest tutaj również punkt widokowy,  którego można podziwiać panoramę na Przedgórze Paczkowskie oraz Góry Złote.

Venusiny misky

Widok ze Smolnego Vrchu w kierunku Paczkowa...

... i na Góry Złote
Zjeżdżamy po naszych śladach do Velkej Krasy i tym razem zjeżdżamy do centrum Vidnavy, gdzie przysiadamy na chwilę na tutejszym rynku. Po krótkim odpoczynku jedziemy, tym razem z wiatrem w plecy:) do domu. Szczęśliwi, że w końcu dowiedzieliśmy się czym są Venusiny Misky:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger