Góry Stołowe zimowo

Start: Parkin przy Szczelińcu Wlk./ Lisia Przełęcz
Cel: Szczeliniec/ Skały Puchacza/ Białe Skały
Odległość: 5,8 km/ 6,8 km
Liczba Punktów GOT: 12/7
Czas wycieczki: styczeń 2018 r.

Kolejny dzień w Górach Stołowych. W planach mieliśmy atakować Szczeliniec jeszcze przed wschodem Słońca, jednak trudne warunki zmusiły nas o pozostania w pokoju i wejścia na ten szczyt jak już będzie jasno. Warunki były troszkę lepsze niż dzień wcześniej. Wejście na Szczeliniec po lodzie nie przysporzył większych problemów, a udało się również zdobyć najwyższy punkt na te górze, który jest usytuowany na oficjalnie zamkniętej zimą, trasie turystycznej. To wszystko ze względu na bezpieczeństwo turystów, jednak na własną odpowiedzialność można wejść i tam. W kolejnej części dnia udaliśmy się na Lisią Przełęcz, skąd ruszyliśmy w kierunku Skał Puchacza. Przejście tym niebieskim szlakiem w kierunku Dusznik Zdroju daje dużo radości, po pierwsze jest pusto, brak tu jakichkolwiek turystów, a po drugie można oglądać niesamowite formy skalne. Z powrotem na przełęcz ruszyliśmy żółtym szlakiem, który prowadzi przez Wielką Bramę- formację skalną niczym nie ustępującą tym, które można zobaczyć chociażby w Ardspachu oraz wzdłuż Białych Skał- tutaj można wyraźnie zobaczyć w jaki sposób formowały się skały, w czym pomagają dodatkowe tablice informacyjne. Po dojściu do samochodu postanowiliśmy zjechać na dół do Kudowy Zdroju, gdzie dla rozluźnienia zrobiliśmy sobie spacer po części zdrojowej tego pięknego miasteczka. 
Szczeliniec Wielki

Skały Puchacza


Wielka Brama

Dojście do Wielkiej Bramy



Białe Skały

Przed schroniskiem na Sczelińcu







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger