Na Sławkowski Szczyt

Start: Stary Smokovec
Cel: Sławkowski Szczyt
Odległość: 15,3 km
Liczba punktów GOT: 30
Czas wyprawy: lipiec 2017 r.
Trasa wycieczki
Z samego rana pakujemy się z noclegu w Zakopanem i ruszamy na słowacką stronę do Starego Smokovca. Już o 8 wchodzimy na niebieski szlak wiodący prosto na Sławkowski Szczyt. Prognoza pogody zapowiada popołudniowe burze, więc wiemy, że nie mamy zbyt dużo czasu. Początek szlaku wiedzie otwartym terenem, niestety ale Słońce daje się mocno we znaki. Później wchodzimy w las. Tak wędrujemy dobrze ponad godzinę. Po drodze mijamy punkt widokowy, z którego możemy podziwić piękną ścianę Łomnickiego Szczytu. Następnie wędrówka jest bardzo nużąca. Przez jakieś dwie godziny wędruje się od przedszczytu do przedszczytu i wydaje się, że to  już jest szczyt, a jednak pojawia się kolejny. Jednak i tak po 200 minutach stajemy na Sławkowskim Szczycie- górze, która przez wiele lat była uważana za najwyższy tatrzański szczyt. Niestety widoki nie rozpieszczają. Przez chwilę pojawia się Łomnica, Baranie Rogi i Lodowy Szczyt, ten widok zapiera dech w piersiach. Na południowym horyzoncie pojawiają się chmury burzowe, więc szybko zbieramy się do zejścia, które jest naprawdę rekordowe. Po wejściu do lasu trochę zaczyna padać, jednak decydujemy, że przejdziemy jeszcze na Hrebeniok. W schronisku długo nie zadomowujemy się, gdyż liczba turystów jest naprawdę spora. Stąd, drogą asfaltową schodzimy do Starego Smokovca, który jeszcze postanawiamy pozwiedzać. 
Za nami ściana Łomnickiego Szczytu

W drodze na Sławkowski Szczyt

Do szczytu ciągle daleko

Ze szczytu widok na Baranie Rogi

Na szczycie Sławkowskiego

Szybko, uciekamy przed burzą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger