Dolinki Podkrakowskie po raz pierwszy- Dolina Kobylańska (trochę praktycznyh informacji:))


Dni, które spędzamy w Małopolsce najczęściej wykorzystujemy na to by pojechać w Beskidy. Tym razem czasu było mniej i zamiast gór, wybraliśmy spacer po Wyżynie Krakowsko- Częstochowskiej. Od dawna po naszych głowach "krążył" pomysł na odwiedzenie Dolinek Podkrakowskich. Jest ich siedem, a nasz wybór padł na Dolinę Kobylańską. Dość przypadkowo, bo początkowo myśleliśmy by odwiedzić Dolinę Będkowską. Niestety do tej drugiej nie umieliśmy znaleźć dojazdu, a na naszej drodze wyrósł parking do Doliny Kobylańskiej, więc odwiedziliśmy własnie nią.



Gdzie znajduje się owy parking? Na drodze łączącej Kobylany z Będkowicami, po prawej stronie na wzniesieniu wyłonią się Wam tablice informacyjne, skręcacie koło nich w drogę polną i dojeżdżacie do parkingu, na którym zmieści się kilkanaście samochodów. 




Podobno drugi parking znajduje się w Będkowicach, po drugiej stronie doliny, jednak my tego faktu nie sprawdziliśmy. 

Początkowo ścieżka biegnie w dół przez zalesiony teren. Po kilku minutach meldujemy się obok wiaty turystycznej, która oznacza wejście do Doliny Kobylańskiej. Od razu znajdujemy się w jej dolnej części, uważanej za najpiękniejszą. Potężna polana zachęca do tego, by zrobić sobie tutaj całodzienny piknik w otoczeniu potężnych skał. Do najokazalszych z pewnością należy Żabi Koń z krzyżem na szczycie,  a także Brama Kobylańska i Mała Płyta. Po prawej stronie idąc od parkingu możemy wejść po schodach do kaplicy Matki Boskiej. W grocie skalnej umieszczono jej figurę na pamiątkę objawień w 1914 r.



Podążamy dalej w górę doliny. Po drodze mijamy jeszcze sporo skał. Najokazalsza jest pojedyncza- zwana płetwą. Tutaj amatorzy wspinaczki skałkowej przygotowywali sobie stanowiska. Dalej teren robi się co raz bardziej zalesiony, a towarzyszyć nam zaczyna potok Kobylanka, który jest zasilany pięknymi wywierzyskami.



Długość całej doliny to 4 km. W dwie strony spokojnym marszem można ją przejść w 1,5- 2 godzin. 

[Dolina z dzieckiem] Pytacie nas, czy przejedziecie dno Doliny wózkiem dziecięcym. Na pewno nie jest to trudne, gdy macie wózek z dużymi pompowanymi kółkami. Jednak na pewno praktyczniejsze będzie użycie nosidełka lub chusty. Nie jest to duży odcinek, a wózek może mieć problemy, chociażby gdy przyjdzie Wam przekraczać potok Kobylanka.




Dolina Kobylańska to idealny pomysł na spędzenie tutaj czasu z rodziną. To również świetne miejsce dla miłośników wspinaczki skałkowej. Gdy tutaj traficie to na pewno się nie zawiedziecie!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger