Połonina Wetlińska i Połonina Caryńska jednego dnia

Start: Wetlina
Cel: Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska
Odległość: 26,5 km
Liczba Punktów GOT: 40
Czas wycieczki: maj 2018 r.
Link do mapy i śladu GPS: https://www.traseo.pl/trasa/polonina-wetlinska-i-polonina-carynska

Wychodząc na szlak rano byliśmy pewni, że ruszymy w kierunku Tarnicy. Jednak, gdy doszliśmy do centrum Ustrzyk Górnych i spotkaliśmy kilku turystów okazało się, że oczekują oni na busa w kierunku Wetliny. Zdecydowaliśmy, że druga szansa może się nie powtórzyć i tym razem przejdziemy całą Połoninę Wetlińską oraz Połoninę Caryńską. W Wetlinie bus zatrzymuje się pod tutejszym sklepem skąd rozpoczyna się żółty szlak na Przełęcz Orłowicza. Początkowo droga wiedzie przez pola nad miejscowością, by następnie wejść w las. Tutaj szlak jest coraz bardziej stromy, jednak idziemy żwawo i bardzo przyjemnie. Na przełęczy meldujemy się po 1h i 15 minutach, choć znaki na dole mówiły o 2 godzinach. Pogoda na grani zmienia się diametralnie. W lesie było ciepło i parno, a na górze wieje bardzo mocny wiatr. Ubieramy kurtki i ruszamy w kierunku Smereku.
Na ten szczyt docieramy po 15 minutach. Znajduje się tutaj krzyż, który w latach 70-tych wnieśli i zamontowali okoliczni mieszkańcy z proboszczem z Cisnej na czele. Montowanie krzyża odbyło się w nocy w ścisłej konspiracji przed władzą. Ze szczytu rozpościera się szeroka panorama na najbardziej wysunięte na północ szczyty bieszczadzkie. Choć nasze oczy sięgają bardzo daleko to nadal nie zauważamy żadnej cywilizacjiJ

Początek żółtego szlaku

Widoki w kierunku Smereku

Na przełęczy M. Orłowicza, wchodzimy na GSB

Na szczycie Smereku 
Połoniny widok ze Smereku



Żółty szlak


Krzyż na Smereku 



Dalej wracamy z powrotem czerwonym szlakiem, który będzie nam towarzyszyć aż do samych Ustrzyk Górnych. Wracamy na przełęcz Orłowicza i dalej udajemy się na Osadzki Wierch. Tutaj możemy obserwować m.in. czerwoną jarzębinę, której największe połacie widać na Hnatowym Berdzie. Na Osadzkim Wierchu coraz więcej turystów, którzy docierają tutaj z Chatki Puchatka. Jednak widoki są wspaniałe. Widać całą Połoninę Wetlińską z Chatką Puchatka na końcu, a także Połoninę Caryńską. Do samej Chatki dochodzimy po kolejnych 30 minutach. Tutaj aż roi się szkolnych wycieczek, przez co jest bardzo gwarno. Chatka również utraciła swój dawny urok. Po tym jak przejął ją Beskidzki Park Narodowy z rąk PTTK uniemożliwiono noclegi, a nawet sławny WC zamieniono na Toi- Toie.





Chatka Puchatka

Po krótkim odpoczynku ruszamy w dół do Brzegów Górnych. Zejście jest strome, co daje się we znaki naszym stawomL Na parkingu w Brzegach odpoczywamy i ruszamy dalej na Połoninę Caryńską. Na samym początku szlaku warto zboczyć na stary cmentarz, który jest pozostałością po kościele, który stał w tym miejscu. Dalej szlak przypomina ten, którym wchodziliśmy z Wetliny. Dziki las i stromo do góry. Z tą różnicą, że tutaj doskwiera nam coraz to duszniejsze powietrze. Po godzinie jesteśmy już na Połoninie Caryńskiej. Na wyciągnięcie ręki jest Mała Rawka i jej „siostra” Wielka Rawka, na południe cudownie prezentuje się Szeroki Wierch z kulminacyjną Tarnicą. Z takimi widokami wędrujemy godzinę. Zejście do Ustrzyk było chyba najmniej stromym szlakiem „dojściowym” na połoniny, którym dzisiaj szliśmy. I tka po ponad 8 godzinach na szlaku jesteśmy znów w Ustrzykach Górnych. Tutaj wypijamy zasłużone bieszczadzkie piwo i moczymy nogi w lodowatym potokuJ


Połonina Caryńska


Połonina Caryńska



Połonina Caryńska 





Podejście na Połoninę Caryńską


Rawki z Połoniny Caryńskiej



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger