Klasyk ze Szklarskiej Poręby

Start: Szklarska Poręba
Cel: Szrenica, Śnieżne Kotły
Odległość: 19 km
Liczba Punktów GOT: 29
Czas wycieczki: wrzesień 2016 r.

Na Szrenicę i Śnieżne Kotły
Nie licząc szkolnych wycieczek na Śnieżkę ten wypad w Karkonosze był dla nas pierwszym, w którym zetknęliśmy się z tym pasmem górskim. Pierwszego dnia postanowiliśmy powłóczyć się po okolicy Szklarskiej Poręby. Wychodzimy z miasteczka kierując się w stronę Wodospadu Kamieńczyka. Piękny wąwóz jaki tworzy ów wodospad wraz z potokiem mógłby być scenerią dla niejednego filmu. Natalia zakręca się jednak wokół bernardyna, który tu trzyma "wartę" i dla niej to jest największa atrakcja. Niestety jesteśmy zawiedzeni, bo chociaż na zegarku jest już po siódmej to schronisko Kamieńczyk jest zamknięte na cztery spusty:( W takim przypadku ruszamy dalej pod górę i już po kilkudziesięciu minutach meldujemy się w schronisku pod Szrenicą. Nowoczesne wnętrza robią duże wrażenie, choć brakuje zdecydowanie klimatu schroniska. Po krótkim odpoczynku ruszamy na pierwszy szczyt dzisiejszego dnia- Szrenicę. Na szczycie kolejne schronisko, wraz z obserwatorium astronomicznym. 
Wodospad Kamieńczyka

Bernardyn pod wodospadem

Pod Szrenicą

Pod Szrenicą

Na szczycie Szrenicy, w tle Śnieżne Kotły

Na szczycie Szrenicy
Po zdobyciu szczytu ruszamy w dalszą drogę- w kierunku Śnieżnych Kotłów. Droga wiedzie GSS, którym można dojść aż do mojego rodzinnego miasta- Prudnika. Śnieżne Kotły z charakterystyczną stacją przekaźnikową robią duże wrażenie. Kilkusetmetrowe ściany polodowcowe, bardziej charakterystyczne dla krajobrazu alpejskiego są tutaj dużą atrakcją turystyczną. Spod Wielkiego Szyszaka robimy dość sporą kolekcję fotografii i na zejście do Szklarskiej Poręby wybieramy szlak żółty wiodący przez schronisko Pod Łabskim Szczytem. Jest po popołudnie, gdy jesteśmy w miasteczku, lecz przed nami jeszcze transport do Karpacza i wejście pod Śnieżkę. 
Śnieżne Kotły

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger