Mięguszowiecka przełęcz pod Chłopkiem

Start: Palenica Białczańska
Cel: Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
Odległość: 24,5km
Liczba pkt GOT: 42
czas wycieczki: sierpień 2015r.

Z Palenicy Białczańskiej na przełęcz pod Chłopkiem
Kolejny dzień naszego pobytu w Tatrach zaplanowaliśmy w okolicach Morskiego Oka, a konkretnie na przełęczy pod Chłopkiem. Na Palenicy Białczańskiej jesteśmy już przed siódmą rano, a po 9 km marszu meldujemy się pod jeszcze pustym Schroniskiem nad Morskim Okiem. Śniadanie zaplanowaliśmy sobie tym razem nad Czarnym Stawem pod Rysami. Nad nami błękitne niebo, promienie słoneczne odbijają się od tafli jeziora, a my spoglądamy na imponującą z tej strony ścianę Kazalnicy. 
Morskie Oko

Morskie Oko, w tle schronisko- widok znad Czarnego Stawu pod Rysami

Śniadanie nad Czarnym Stawem pod Rysami
Nad Staw zaczynają nadciągać coraz większe ilości turystów. Jednak znaczna większość z nich udaje się w kierunku Rysów. My wybieramy zielony szlak, którym maszerujemy najpierw na Kazalnicę. Szlak jest dość łatwy, poza stromizmą nie ma tu większych trudności. Po 1,5 h marszu jesteśmy na szczycie Kazalnicy. Tutaj chwilę odpoczywamy i podziwiamy czarną taflę Czarnego Stawu jaka pojawia się pod nami. Niesamowicie stąd wygląda cała Dolina Rybiego Potoku, ale wiemy że dopiero na przełęczy panorama będzie fantastyczna. Z Kazalnicy na przełęcz Mięguszowicką szlak staje się trochę trudniejszy, pojawiają się ekspozycje, jednak uważamy, że trudności szlaku opisywane w wielu przewodnikach są mocno na wyrost. Po kolejnych 30 minutach wspinaczki stajemy na najwyżej położonej przełęczy w Polsce, pomiędzy Mięguszowieckim Szczytem Wielkim, a Mięguszowieckim Szczytem Czarnym. 
Szlak na przełęcz bywa stromy

Pojawiają się również ekspozycje

Na szczycie Kazalnicy, w tle Rysy

Na przełęczy jest już sporo turystów, wielu z nich wybiera wspinaczkę na Mięguszowiecki Szczyt Czarny. Widoki stąd są niesamowite. W stronę Polski widać całą Dolinę Rybiego Potoku wraz z Morskim Okiem. Widoczna jest ponadto cała Orła Perć z całą granią Wołoszynów. Na wschodzie świetnie prezentują się Tatry Bielskie, a na południe dolina Hińczowa z wyglądającą bardzo okazałe kopułą Koprowego Wierchu. Na przełęczy spędzamy sporo czasu, ale musimy w końcu podjąć decyzje o powrocie. 
Na przełęczy pod Chłopkiem, w dole Staw Hińczowy
Na Palenicę Białczańską wracamy tym samym szlakiem, którym wędrowaliśmy rano, jednak przy Wodogrzmotach Mickiewicza skręcamy do Doliny Roztoki aby odwiedzić najbardziej urokliwe schronisko w Tatrach. Na miejscu kosztujemy wspaniałej szarlotki i rozkoszujemy się ciszą płynącą z samego serca lasu. Niestety w końcu musimy wrócić na zatłoczoną drogę asfaltową. Po blisko 12 godzinach na szlaku kończymy naszą wyprawę i wracamy busem do Zakopanego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger