Ze Schroniska na Błatniej przez Równicę do Ustronia


Start: Schronisko PTTK na Błatniej
Cel: Ustroń Zdrój- stacja PKP
Odległość: 13,7 km
Punkty GOT: 19
Czas wycieczki: maj 2016r.
Ze schroniska na Błatniej przez Równicę do Ustronia


            Po noclegu w schronisku PTTK na Błatniej przyszła pora na jego opuszczenie i udanie się w kierunku stacji PKP na pociąg do Katowic. Najszybszą opcją byłoby zejście do Bielska-Białej Wapienicy i stamtąd dostanie się do centrum tego miasta na dworzec. Jednak po porannych mgłach przyszło niewielkie rozpogodzenie, dlatego decydujemy się, że wydłużymy sobie powrót i z Błatniej przejdziemy do Ustronia, zaliczając po drodze Równicę (885m n.p.m.), a tam wsiądziemy do pociągu.
            Wraz z mocno przerzedzoną naszą grupą, schodzimy w dół do Brennej , trzymając się zielonego szlaku. Po niecałej godzinie jesteśmy w centrum wsi, gdzie korzystając z okazji, uzupełniamy prowiant w sklepie.
Szlak zielony wiedzie dalej przez wioskę i po kilkuset metrach odbija stromo do góry, a następnie wchodzi w las. Aż do rozwidlenia szlaków pod Równicą droga wiedzie gęstym lasem. Ścieżka jest dość szeroka i polecamy ją nawet osobom, które w góry przyjeżdżają okazjonalnie, aby mogły złapać górskiego bakcyla i nie zrazić się do męczących podejść. Następnie zmieniamy oznaczenia naszej drogi na niebieskie, które prowadzą wprost do schroniska PTTK pod Równicą (od listopada 2016r. właściciele tego budynku zrzekli się statusu schroniska). Aby zdobyć szczyt należy nieznacznie zboczyć ze szlaku i iść pod górę szeroką, lecz nieoznakowaną drogą. Szczyt Równicy jest dość mocno zalesiony i trzeba naszukać się prześwitów, aby móc podziwiać jakąkolwiek panoramę.
Jeszcze przed szczytem Równicy możemy liczyć na widoki

        Godne uwagi widoki otwierają się przed nami dopiero, gdy schodzimy w kierunku schroniska PTTK. Można podziwiać wszystkie najważniejsze szczyty Beskidu Śląskiego: Skrzyczne, Baranią Górę, Soszów, Stożek, Czantorię oraz widać całą trasę, którą wczoraj wędrowaliśmy. Niestety możliwość dojazdu pod same schronisko samochodem sprawiło, że ten uroczy zakątek został mocno skomercjalizowany. Nie brak tutaj wielu restauracji, barów fast food, straganów. Dla ludzi, którzy szukają spokoju w górach, Równicy zdecydowanie nie polecamy.
Widoki z pod Równicy- w dole już byłe schronisko PTTK

Widoki na Ustroń z pod Równicy, po lewej widoczna Czantoria

Po krótkim postoju w schronisku schodzimy w dół do Ustronia. Wybieramy czerwone znaki Głównego Szlaku Beskidzkiego. Po drodze mijamy leśny kościół ewangelicki, w którym za ławki służą pnie drzew- dość ciekawe miejsce. Szlak jest dość stromy, ale plusem jest to, że dzięki temu szybko jesteśmy w mieście. Do pociągu mamy jeszcze sporo czasu, więc korzystając z położenia stacji PKP tuż nad Wisłą robimy sobie nad nią zasłużony odpoczynek po dwóch dniach marszu po Beskidzie Śląskim.
Wisła w Ustroniu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger