Błatnia- to tutaj wszystko się zaczęło...

Start: Wisła Uzdrowisko- stacja PKP
Cel: Błatnia- schronisko PTTK
Odległość: 25.8km
Punkty GOT: 33
Czas wycieczki: maj 2015r. 



Trasa wycieczki z Wisły na Błatnią
Trasa wycieczki z Wisły na Błatnią

            Pierwsza nasza wycieczka na której się poznaliśmy. Właściwie to dopiero w schronisku na Błatniej, ale całą trasę przeszliśmy razem wraz ze studencką sekcją turystyki górskiej „Trampki”- razem ponad 20 osób.

            Plan przejścia z Wisły na Błatnią zakłada dość okrężną trasę. Po drodze mamy zdobyć, m.in. Trzy Kopce Wiślańskie, Smerekowiec, Kotarz oraz Klimczok. Wycieczkę rozpoczynamy na stacji PKP Wisła- Uzdrowisko, gdzie początek ma żółty szlak, który będzie nam towarzyszył aż do Przełęczy Salmopolskiej. Musimy przejść głównym deptakiem tej uzdrowiskowej miejscowości. Po prawej stronie w oddali widać nowoczesny kompleks skoczni narciarskich, na którym swoje pierwsze kroki stawiają następcy Adama Małysza. Idąc dalej mijamy kościół ewangelicki i na końcu tej drogi skręcamy w lewo by przejść przez most nad Wisłą. Szlak ciągle wiedzie drogą asfaltową i powoli zaczyna piąć się do góry zamieniając się po kilkudziesięciu minutach w szeroką, leśną ścieżkę. Idąc tą trasą na Trzy Kopce należy pamiętać aby zabrać ze sobą coś, co pozwoli nas chronić przed Słońcem. Szlak jest niczym nie osłonięty i w słoneczne dni promienie mogą dać się nam mocno odczuć. Jednak to, że idziemy głównie polaną ma swoje duże plusy w postaci widoków. Na zachodzie można podziwiać kolejno Stożek, Soszów, Czantorię czy Równicę. Natomiast przed sobą widzimy Klimczok, Kotarz, Skrzyczne czy Baranią Górę, a w oddali można zaobserwować szczyty Beskidu Żywieckiego. Po osiągnięciu szczytu z Trzech Kopców (810 m n.p.m.) ruszamy w kierunku Smerekowca (835 m n.p.m.) i Przełęczy Salmopolskiej (934 m n.p.m.). Szlak za bardzo się nie zmienia, widoki również, więc w słoneczny dzień możemy ciągle podziwiać piękne szczyty Beskidu Śląskiego. Dopiero tuż przed Przełęczą Salmopolską droga staje się bardziej stroma i jesteśmy zmuszeni kilkukrotnie przekraczać w poprzek drogę wiodącą z Wisły na Przełęcz. 
Stożek i Soszów- widok z pod Trzech Kopców
Z pod Trzech Kopców widać również Czantorię
            
W kierunku Błatniej- celu naszej dzisiejszej wycieczki

Przełęcz Salmopolska, inaczej nazywana Białym Krzyżem jest najwyższym punktem na drodze łączącej Wisłę ze Szczyrkiem. Z tego względu jest dość popularna wśród turystów. W zimie kursuje tutaj wyciąg narciarski, który słynie z tego, że jest pojawia śnieg pojawia się tutaj najszybciej, a najpóźniej znika. Również z Przełęczy początek ma szlak na Malinową Skałę, z którego można przejść na Baranią Górę, bądź w przeciwnym kierunku na Skrzyczne. Na przełęczy znajduje się również kilka punktów gastronomicznych, z których możliwości również i my korzystamy.
            Na Przełęczy Salmopolskiej zmieniamy kolor szlaku na czerwony, którym dojdziemy aż do Siodła pod Klimczokiem. Szlak nie różni się zbyt wiele od żółtego. Znów idziemy szeroką ścieżką, mało zalesianą. Tuż przed sobą widzimy Klimczok oraz Błatnią, na której to mamy zaplanowany nocleg, po prawej widoczne są zabudowania Szczyrku, a po odwróceniu się ciągle możemy spoglądać na Skrzyczne. Po drodze mijamy dwa szczyty- Grabową (907 m n.p.m.) oraz Kotarz (973 m n.p.m.). Z tego ostatniego szlak zaczyna robić się coraz bardziej stromy, aż do Przełęczy Karkoszczanki. Tutaj w okolicy Chaty Wuja Toma robimy sobie dłuższą przerwę na odpoczynek tuż przed ostatnią wspinaczką na najwyższy punkt dzisiejszej wycieczki- Klimczok. Po odzyskaniu energii ruszamy w górę. Szlak w tym miejscu zaczyna robić się dość stromy, a ponadto widoki zasłaniają gęsto rosnące drzewa. Po dojściu do Siodła pod Klimczokiem idziemy dalej szlakiem czarnym w kierunku szczytu. Wybierając wariant skręcenia w prawo dojdziemy do schroniska pod Klimczokiem, które tak naprawdę leży pod… Magurką. 
Skrzyczne z okolic Kotarza
 
Pod nami Szczyrk
           
Na szczyt Klimczoka (1117 m n.p.m.) prowadzi czarny szlak, który wiedzie wzdłuż wyciągu orczykowego. Na szczycie stoi maszt z antenami, natomiast tuż pod szczytem znajduje się bardzo ciekawe miejsce, mianowicie mała chatka, w której można znaleźć przedmioty związane z podróżami górskimi z całego świata. Uwagę szczególnie przykuwają kamienie z różnych szczytów górskich, a także stare buty, które pozostawili tutaj turyści. Zdecydowanie zachęcamy do odwiedzenia tego fantastycznego miejsca. Ze szczytu można podziwiać wspaniałą panoramę na Skrzyczne i szczyty Beskidu Żywieckiego wraz z najwyższym jego szczytem- Babią Górą. 
Z Klimczoka świetnie widać Babią Górę
 
A tak ze szczytu prezentuje się Skrzyczne
Na szczycie Klimczoka
Kamienie ze szczytów górskich całego świata


Z Klimczoka dalsza nasza droga wiedzie ponownie szlakiem żółtym wprost na Błatnią. Po drodze jeszcze zdobywamy kolejny szczyt- Stołów (1013 m n.p.m.). Pomiędzy drzewami po prawej stronie można podziwiać panoramę Bielska-Białej, a dalej Jezioro Goczałkowickie i miasta aglomeracji śląskiej. Tuż przed Błatnią rozpościera się duża polana, z której świetnie widać Skrzyczne, Baranią Górę, a także Kotarz, który zdobywaliśmy kilka godzin wcześniej. 
Widok na Jezioro Goczałkowickie

Panorama z pod Błatniej

W końcu dochodzimy na Błatnią (892 m n.p.m.), na której to mamy zaplanowany nocleg. Pod schroniskiem rozpalamy ognisko, na którym to się poznajemyJ I kto powie, że góry nie łącza?
Ognisko pod schroniskiem

Zdjęcie grupowe pod schroniskiem na Błatniej









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Maciek i Natalia w podróży , Blogger